•
3 min read

Fakturownia zhakowana — wyciek danych setek tysięcy polskich firm

Table of Contents

Pod koniec września 2026 roku doszło do kolejnego poważnego incydentu w polskim internecie. Fakturownia, jeden z najpopularniejszych systemów do wystawiania faktur online, z którego korzysta ponad 600 tysięcy firm, padła ofiarą włamania. Nieuprawniona osoba w nocy z 27 na 28 września uzyskała dostęp do serwerów i skopiowała dużą część bazy danych. Za atak odpowiada ta sama osoba, która wcześniej przypisywała sobie wycieki z systemów MyDr i Medyc — posługuje się pseudonimem Fingerprint.

Jakie dane wyciekły

Według komunikatu firmy incydent dotyczy kont wszystkich użytkowników. W ręce napastnika trafiły nazwy firm, numery NIP, adresy, adresy e-mail i telefony, zaszyfrowane hashe haseł, tokeny API oraz numery rachunków bankowych. Do tego dochodzą dane kontrahentów, kwoty z faktur z całego okresu oraz pełna treść starszych dokumentów. Zakres zależy od daty: kopiowanie zaczęto od najstarszych rekordów i przerwano po wykryciu ataku, dlatego świeższe faktury i nowsi kontrahenci są w dużej mierze bezpieczni. Firma zapewnia, że nie wykradziono danych kart płatniczych, haseł do banków ani certyfikatów KSeF, a Ministerstwo Finansów potwierdziło, że sam Krajowy System e-Faktur nie został naruszony. Atakujący twierdzi, że zabrał aż 6 terabajtów faktur, ale ta liczba nie została niezależnie zweryfikowana.

Dlaczego to groźne

Wyciek faktur to materiał idealny do oszustw. Przestępca, który wie, kto komu i za co płaci, może wysłać kontrahentowi wiarygodnie wyglądającą wiadomość z prośbą o zapłatę na „nowy numer konta”. Ta metoda, znana jako business email compromise lub fałszywa faktura, jest trudna do wykrycia, bo wiadomość zawiera prawdziwe kwoty i nazwy. Drugim ryzykiem są tokeny API i hashe haseł — jeśli ktoś używał tego samego hasła w kilku usługach, atakujący mogą próbować wejść na jego inne konta. Cała sprawa to też kolejny dowód, że polskie firmy technologiczne przetwarzające dane wielu klientów jednocześnie stają się atrakcyjnym celem: jedno włamanie otwiera dostęp do informacji setek tysięcy podmiotów.

Co zrobić, jeśli korzystasz z Fakturowni

Zmień hasło do konta i włącz uwierzytelnianie dwuskładnikowe. Wygeneruj na nowo klucze API we wszystkich zewnętrznych integracjach. Sprawdź, czy numery kont na Twoich fakturach nie zostały zmienione, i przejrzyj listę osób mających dostęp do konta. Każdą prośbę o zmianę numeru rachunku weryfikuj telefonicznie, dzwoniąc pod numer, który znasz z wcześniejszej współpracy, a nie ten z wiadomości. Hasła użyte w innych usługach też warto zmienić, najlepiej korzystając z menedżera haseł. Jeśli Twoi kontrahenci mogli być klientami Fakturowni, uprzedź ich o możliwych próbach wyłudzeń.

Podsumowanie

Atak na Fakturownię pokazuje, że wyciek danych firmowych bywa równie niebezpieczny jak wyciek danych osobowych. Najważniejsze są teraz szybka reakcja użytkowników oraz czujność wobec fałszywych faktur i próśb o zmianę numeru konta. Dostawcy usług powinni natomiast pamiętać, że przechowywanie wieloletniej historii dokumentów zwiększa skalę szkód, gdy dojdzie do włamania.

źródło: https://therecord.media/poland-cyberattack-invoice-software